29 dni na diecie Dukana tydzien temu bylo 5.4 kg mniej wiec chyba nie jest najgorzej zwlaszcza ze troszke grzeszkow mam ma sumieniu...
Ciagle mowie sobie,że zabiorę się za cwiczenia ale nic z tego nie wychodzi,teraz jeszcze sesja ale pewnie to kolejna moja wymowka;]
Kolejny raz próbuję schudnąć.Może za szybko chce efektów?
Wagi(OBIE!) schowalam pod szafe .Na wadzę stanę dopiero w niedziele.
Wszystko mnie irytuje! Z obiadem ktory zjem w pracy będzie 475 kcal zjedzonych.
Jak wroce to zjem kolacje z jakis warzyw i nic więcej.Spalone 100 kcal na rowerze stacjonarnym.
Kurwa,ja to juz nie wiem !! nie przekraczam tysiaca kalorii a przytylam kg!;/
Dzis zjedzony placek z otrab z warzywami i nie bedzie juz nic;/ elo elo 5,2,0
wkurwiona jestem i juz mam tego dosc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
W skrócie:wczoraj zjedzone(kolejnosc inna:D)2 jajka na miękko,
kefir 2% tłuszczu,makrela z cebulą,4 pomidorki truskawkowe,pare lisci
salaty lodowej,3 plasterki szynki drobiowej i 2 plasterki sera zoltego topionego,
łyżka ketchupu,2 gerberki dla dzieci(kazdy po ok.100 kcal;/)
woda,herbaty i wszystkie moje farmaceutyczne eksperymenty.+praca 8 kg i 2 h latania po centrum
handlowym ;)
Dziś :
Śniadanie:placek z otrąb owsianych i pszennych (ok.80 kcal)
3 plasterki szynki drobiowej
3 pomidorki truskawkowe
4 plasterki ogorka konserwowego
1 łyżka ketchupu
W pracy:4 plasterki szynki drobiowej,3 ogórki konserwowe
1 plasterek pieczonego schabu ale chudego
Woda witaminki blonniki itd :))
A teraz wcinam salatke z 4 plasterków szynki z indyka paru lisci salaty,
3 pomid. trusk,6 plasterkow ogorka konserwowego,troszke sosu tzaziki z jogurtu naturalnego
ogorka i czosnku :) ,1 łyżka ketchupu...
No i zamierzam dzis pocwiczyc a co:D juz nawet przed praca troszke brzuszkow porobilam hehe
Ej jak policzylam kalorie na mojej kochanej stronce dieta.pl to mi wyszlo no gora 500 ;/ i niby to malo ale
ja ciagle mam wrazenie ze jem bardzo duzo i przez to nie chudne no naprawde ciagle tylko
o tym mysle ;(Juz nie wiem co mam robic czy w ogole przestac jesc czy co no nic nie chudne :(
Zalamuje mnie to naprawde bo przez to nie mysle o niczym innym i na niczym sie nie moge skupic !
O mateczko!Te weekendy to mnie zabierają na kilka dni naprawde :P
Waga niestety stoi;/Spadla niby ale to przez balety a w niedziele i wczoraj
organizm sie domagał jedzenia no i waga bez zmian.
W każdym razie wychodze inplus bo wybawiłam się w ten weekend
tak,że do tej pory mnie trzyma przeziębienie :P
A dziś zażyte wszystkie moje magiczne "leki"które jak widać
nic nie daja :P
A zjem zaraz sałatke z kurczakiem (salata,kilka plasterków pomidorka,
minimalnie parmezanu i kurczak tzn piers oczywiscie;D)
Będzie dobrze.............Nie ma innej możliwości...
Chora jestem,drugi dzien w domu siedze nic mi sie nie chce.
Mialam pojezdzic na rowerze taaaaaa chyba licze na to ze schudne lezac w lozku...
Porazka;/
Dziś już zdecydowanie lepiej.
Zjedzone:
Śniadanie-makrela z czerwona cebulą i łyżeczką majonezu light
II śniadanie-o ile podjadanie w pracy mozna tak nazwac:3 śliwki węgierki,2 ogórki małosolne
Obiad:3 łyżki kaszy pęczaku z 2 łyżkami pieczarek
Kolacja ok.17:50 : 5 x wasa lekka 7 zbóż,5 plasterków polędwicy z indyka,2 plasterki żółtego light
Wypite z 5 herbat,kilka szklanek przegotowanej wody,woda mineralna.
Błonniki,belisse i inne proszki zazsadowe i ostroposty zażyte...ekhm...
Ćwiczenia:20 minut ćwiczen z plyta dvd z vity ale pewnie nie pełne bo nie daje rady
tak jak te panie...
6 km na rowerku czyli z 200 kcal ...
:)
Powolutkuuuu się prowadzę dobrze hi :)
Odchudzanie znów stało się moją obsesją...Marzę o tym by móc
wyglądać tak jak kiedyś i bosko się ubierac (czyt.w krotkie kiecki:D:D)
Jutro jadę po sukienki na wesele.. eh na bank nic na siebie nie dostane...;/